wtorek, 28 grudnia 2010

Wigilia 2010

Na początku wybaczcie jakość zdjęć, zapomniałam wziąć aparatu (ups...) i zdjęcia robiłam telefonem. Zważywszy na zamieszanie przedświąteczne i to, że w jeden dzień zaliczyliśmy 3 (słownie trzy) Wigilie, wybaczam sobie. Zdjęcia pstrykałam nie tylko ja, więc jak sobie je skopiuję, to uzupełnię relację o lepsze jakościowo fotki.

Wigilia zrobiła na Basi duże wrażenie, szczególnie prezenty i to nie koniecznie jej własne :-) Dowodem są purpurowe policzki. A w prezentach najlepsze były bileciki i wszelkie metki.


Niektóre paczki były większe od Basika.

Rumieńce z wrażenia.

Przytulaki z nowym przyjacielem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz