Ostatnio zlikwidowaliśmy Basiuni drzemkę i śpi teraz średnio do 9, a jej rekord to 11.15. Później przychodzi do dużego łóżka, bierzemy jeszcze Stasia i wspólnie leżakujemy. Jesteśmy niezłymi zgniłkami - czasami jeszcze w południe można nas zastać w piżamach ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz