Basia zniosła swoje pierwsze wakacje z daleka od domu nadzwyczaj dobrze. Wkurzyła się na nas porządnie zaledwie kilka razy, poza tym była nadzwyczaj tolerancyjna i wyrozumiała. Sprawiała wręcz wrażenie żądnej przygód.
Luxembourg
Po polsku Lukseburg, stolica Wielkiego Księstwa Luksemburga. Misto położone na południu kraju, nad miejscem połączenia rzek Alzette i Petrusse. Piękne miejsce. Tam moglibyśmy mieszkać. Cały kraj ma zaledwie 2586 km kwadratowych i prawie najwyższy na świecie produkt krajowy brutto na mieszkańca.
Basia na starcie wycieczki i piękne zabawki w stylu retro.
Wycieczka chyba się podobała.
| Basia nierozłącznie z Panem Misiem Skarpeciakiem |
Tata powoził przez całą naszą podróż. Wózek prawie mu przyrósł do rąk.
Jeszcze kilka zdjęć Basika.
Zasłużony odpoczynek po zwiedzaniu miasta.
Trier
Następny przystenek to Trier - Rajd Niemiec. Skorzystaliśmy z okazji, że byliśmy w pobliżu. Basia oczywiście ogladała rajdówki z bezpiecznej odległości. A jak się już zmęczyła poszłyśmy odpocząć do winnicy. Zdjęcia dzielnie pstrykał tata.
Wygrał jak zwykle Sebastien Loeb. Już po raz 59 w swojej karierze i po raz 8 w tym rajdzie :-)
I jeszcze kilka zdjęć, tym razem już nie Loeb'a.
Rotterdam
Melancholia portowego miasta
Odjechana architektura
Delfshaven
Koniec zdjęć miasta, to jest przecież blog Basika - naszej dzielnej podróżniczki.
| Basia obserwuje przepływającą Barkę |
| Basia na przystanku tramwaju wodnego |
Nocne życie Baśki.
Serdeczne podziękowania, dla Asi, Marcina i przede wszystkim Natalki za użyczenie nam budki i folii do wózka. Pewnie co bardziej spostrzegawczy dostrzegą, że jest pewna różnica w kolorze, ale pasowała prawie idealnie. Tak, tak, zapomnieliśmy wziąć ze sobą poł wózka (specjalnie w pośpiechu kupowanego przed wyjazdem), a pogoda w Rotterdamie nie rozpieszczała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz