poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Canazei - druga odsłona

W Canazei mieszkaliśmy w bardzo przyjemnym domku, niedaleko centrum.


Basiulka spędzała na zmianę: dzień z mamą, dzień z tatą lub pół dnia z mamą i drugie pół z tatą - jakoś trzeba było sobie radzić.

Zmiana mamy. Basia w kawiarni.



Basia w barze z towarzyszkami podróży.


Basia na lunchu.




I jeszcze kilka widoczków z miasta.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz