Basiulka już przestała być niemowlaczkiem, jest teraz małą dziewczynką. Umie już chodzić trzymana za rączki i wszystko ją interesuje, wszystkiego chce dotknąć. Wystawia śmiesznie palec wskazujący i pokazuje co chce dotknąć. Czasami robi to w seriach, np. chce dotknąć nosów wszystkich znajdujących się w pobliżu, po kolei.
Wracając do imprezy urodzinowej - pogoda dopisała nam wspaniale, można było z przyjemnością spędzać czas w ogrodzie. Nawet słoneczko jest życzliwe dla Basiulka :-)
Dmuchanie świeczki.
Ciekawe dlaczego Basia zatyka uszy? Bo goście śpiewają 100 lat ;-)
A oto Basikowy torcik.
Basiulka z ciocią Hanią.
Basik z jednym ze swoich prezentów. Widać po rumieńcach, że dzień był pełen wrażeń.
Zasłużony odpoczynek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz