środa, 13 kwietnia 2011

I urodzinki po raz trzeci - impreza urodzinowa

Po powrocie z Włoch nareszcie mieliśmy czas na urządzenie Basikowej imprezy urodzinowej z prawdziwego zdarzenia. Była uczta (w stylu włoskim), tort ze świeczką (własnoręcznie przygotowany przez mamę), byli goście, śpiewanie 100 lat i dużo pięknych prezentów.
Basiulka już przestała być niemowlaczkiem, jest teraz małą dziewczynką. Umie już chodzić trzymana za rączki i wszystko ją interesuje, wszystkiego chce dotknąć. Wystawia śmiesznie palec wskazujący i pokazuje co chce dotknąć. Czasami robi to w seriach, np. chce dotknąć nosów wszystkich znajdujących się w pobliżu, po kolei.
Wracając do imprezy urodzinowej - pogoda dopisała nam wspaniale, można było z przyjemnością spędzać czas w ogrodzie. Nawet słoneczko jest życzliwe dla Basiulka :-)

Dmuchanie świeczki.



Ciekawe dlaczego Basia zatyka uszy? Bo goście śpiewają 100 lat ;-)


A oto Basikowy torcik.


Basiulka z ciocią Hanią.



Basik z jednym ze swoich prezentów. Widać po rumieńcach, że dzień był pełen wrażeń.



  

Zasłużony odpoczynek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz